Co jak co moze PRZYNOSIL dochod w wysokosci 20% ale nikt nie da Ci
takiej gwarancji ze przez n-lat bedzie taka stopa zysku. Jednym slowem
Powiem wiecej: w tym roku nie ma takiego cudu, zeby tyle dostac, a jesli jakis
fundusz pokazuje niebywale zyski, nie wiadomo jak odstajace od konkurencji, to
nalezy sie powaznie zastanowic, czy nie jest to jakas "kreatywna ksiegowosc",
czyli zyski na papierze
wciskanie kitu, ktore ma na celu zwabienie kolejne klienta.
niestety
PS. Znajomi pracujacy w branzy ubezpieczeniowej (ale nie agenci tylko
aktuariusze) czesto powtarzaja, ze nie warto sie ubezpieczac i oni sie
nie ubezpieczaja - ewentualne najprostrze ubezpieczenie bez dodatkow
jak fundusze itp. ;-))))
ubezpieczyc sie czasem warto - glowny motyw to jakies zabezpiecznie sie (fakt,
ze u nas b. drogie), do czego dochodza przywileje podatkowe (przy spadku) i
inne (wole od zajec sadowych). natomiast ubezpiecznie z funduszem, jako forma
oszczedzania to rzeczywiscie raczej nieporozumienie. z definicji lepszy bedzie
fundusz inwestycyjny, bo przy ubezpieczeniu z funduszem czesc wplacanych
pieniedzy zabierana jest na "ochrone". zreszta przy ubezpieczeniu z funduszem
koszty sa zazwyczaj b. malo transparentne. choc znam przypadki, ze sa jednak
nizsze (przynajmniej koszty zarzadzania) niz w funduszach inwestycyjnych - to
moglby byc jakis argument. zeby jednak dobrze wybrac, trzebaby dokladnie
rozpracowac konkretny przypadek, a na pewno nie polegac tylko na agitacji
agenta. czesto ona sam nawet nie ma odpowiedniej wiedzy, a jedyne o co mu
chodzi, to zgarniecie prowizji.
rgds